W Tym Artykule:

Wszyscy wiemy, że jest coś bardzo złego w tym, w jaki sposób prosimy studentów o zapłatę za studia. Dawno minęły czasy, kiedy można pokryć czesne z letniej pracy na minimalną płacę. Ale jest świadomość, że system jest paskudny, a potem widzimy, że czesne to wielość rocznych wydatków na dochody.

Think tank Demos opublikował nowy raport "The Unaffordable Era: 50-State Look at College Prices i New American Student." Badacze obliczyli procentowy udział procentowy w pobieraniu czesnego z uczelni publicznej przez demografię. Odkrycia są oszałamiające, nawet jeśli jesteś przygotowany na absurdalne liczby.

Białe rodziny mogą wydawać jedną piątą swoich średnich dochodów na naukę. W przypadku rodzin latynoskich liczba ta wynosi jedną trzecią, aw przypadku rodzin afroamerykańskich jest to połowa. Jest to tylko średnia krajowa, spłaszczona - wykopuje dane według stanu, aw niektórych przypadkach jest znacznie gorsza. Biorąc pod uwagę, że odzwierciedla to ceny na uczelniach państwowych i uczelniach lokalnych, można założyć, że prywatne instytucje ponoszą znacznie większe obciążenia, w zależności od pomocy finansowej.

Wydatki rządowe na edukację również znacznie spadły od przełomu tysiącleci. W raporcie czytamy: "W 49 na 50 stanów jest college publiczne mniej publiczny niż w 2001 r. "Całe badanie ma ogromne implikacje dla takich rzeczy, jak dług studencki i różnice rasowe w możliwościach kariery i akumulacji majątku. Jest to trudna sytuacja dla każdego, kto próbuje opłacić wyższe wykształcenie, ale przy takich danych, przynajmniej jest jasne, że ta walka rozpoczęła się od stromego podjazdu pod górę.


Wideo: