W Tym Artykule:

Większości z nas brakuje codziennych epickich bitew między dobrem a złem w naszym życiu. Może dlatego superbohaterowie i ich wrogowie w pełni wykorzystują naszą wyobraźnię, czy to w komiksie, na ekranie, czy w sklepie spożywczym. Nie chodzi tylko o możliwość kolekcjonowania zabawek w pudełku płatków śniadaniowych - naprawdę możemy podejmować decyzje dotyczące wydatków w oparciu o elementy fabuły.

To według profesora marketingu uniwersytetu Brighama Younga Tamary Masters, która właśnie opubliko- wała badania dotyczące tego, jak branding i etykietowanie mogą mieć wpływ na to, jak się czujemy w odniesieniu do niektórych produktów spożywczych. W swoich badaniach porównała sposób, w jaki kupujący reagowali na "cnotę" i "wice" jedzenie, takie jak woda butelkowana lub batonik, które zostały oznaczone jako bohater lub złoczyńca. Wyniki były trochę sprzeczne z intuicją: konsumenci byli gotowi zapłacić więcej za "cnotę" żywności sprzedawanej przez złoczyńcę i "wice" jedzenie sprzedawane przez bohatera.

"Jeśli ktoś chce bar z lodami i jest opakowany z bohaterem na etykiecie, uprzejmy i życzliwy charakter sprawia, że ​​pobłażliwy produkt wydaje się mniej wadliwy" - powiedział Masters w komunikacie prasowym. "Ale produkt, który jest już zdrowy, jak woda, bardziej skorzystałby na etykietowaniu złoczyńców, ponieważ sprawia, że ​​woda wydaje się bardziej ostra i ekscytująca."

Wiemy już, że używanie dziwacznego bohatera Popeye do sprzedaży szpinaku w puszce to strategia wygrywająca. Ale jeśli naprawdę postanawiasz pchnąć się na zdrowe odżywianie, sprawdź etykiety nudnych pokarmów dla złych facetów - mogą wiedzieć, o czym mówią.


Wideo: