W Tym Artykule:

W piątek świat w końcu ujrzy długo oczekiwany film z epoki Tulipanowa gorączka. Ustawia zakazaną historię miłosną przeciwko jednej z pierwszych na świecie baniek spekulacyjnych. Dla holenderskich inwestorów z początku XVII wieku kupujący byli po prostu szaleni w poszukiwaniu nowych i egzotycznych odmian bulw. Niektóre złożyły i straciły fortuny na kwiatach, aż nagle dno wypadło z rynku w lutym 1637 roku.

Biorąc pod uwagę pewien dystans, jest to klasyczny społeczno-ekonomiczny model behawioralny. Dzisiaj niektórzy analitycy twierdzą, że widzimy wszystkie znaki ostrzegawcze na zbliżonym końcu do kryptowalut - w szczególności Bitcoin. David Ader, główny strateg w firmie Informa Financial Intelligence, powiedział w czwartek CNBC, że wyniki osiągane przez Bitcoin w ciągu ostatnich pięciu lat niemal dokładnie odzwierciedlają indeks Nasdaq Telecommunications Index tuż przed pęknięciem bańki internetowej w 2000 r. "Wygląda to jak zbyt pofałdowany rynek ", powiedział Adler," a spienione rynki tracą pienienie ".

Bitcoin zawsze był wywrotowym sposobem robienia kapitalizmu. Jest to open-source, zdecentralizowany, pierwszy na świecie środek finansowych transakcji peer-to-peer, stworzony przez indywidualnego lub grupowego pseudonimu Satoshi Nakamoto. Szacunki różnią się w zależności od tego, ile osób używa "portfeli" do kupowania i sprzedawania online. Wcześniej w tym roku Cambridge University szacuje, że na całym świecie znajduje się od 2,9 miliona do 5,8 miliona użytkowników kryptowalut, z których większość to użytkownicy Bitcoin. Jeśli znajdziemy się blisko szczytu bańki bitcoinowej, nie zdestabilizuje ona całej gospodarki i sektorów społecznych tak, jak tulipany w renesansowej Holandii.

Mimo to inwestorzy mogą mieć powód do zainteresowania się Bitcoinem. Podczas gdy całkowita kryptowaluta reprezentuje wartość rynkową 78 miliardów dolarów, najciekawszą częścią Bitcoin może być technologia, która ją obsługuje. Jeśli dno spadnie spod Bitcoin, system blokowy może znaleźć miejsce w przyszłości kapitału.


Wideo: #AlertRynkowy: czy nadszedł dobry moment na inwestowanie w akcje?